13 DNI

Tyle czasu minęło od ostatniego wpisu na blogu. To rekord w całej mojej „karierze” blogowania. Tak długiej przerwy jeszcze nie miałam. Powodem były oczywiscie święta Wielkanocne i przyjazd moich rodziców na cały cudowny tydzień do nas. Zupełnie nie w głowie było mi tworzenie nowych wpisów czy dokończenie zaczętych szkiców. Chcieliśmy się nacieszyć sobą, rozmawiać i spędzać czas razem, maksimum czasu, jaki został nam dany. To chyba zrozumiałe.

Był jednak jeszcze jeden powód. Potrzebowałam tej przerwy w pisaniu. Potrzebowałam tego czasu aby po pierwsze odpocząć od blogosfery – wszak urlop należy się każdemu. Musiałam przemyśleć, poukładać sobie w głowie myśli i odpowiedzieć sobie na pytanie – co dalej? W którą stronę zmierzam i w którą stronę chce iść.

Mam wrażenie, że blogosfera mimo że pojemna, to  pęka w szwach od blogów. Blogi powstają jak grzyby po deszczu, najczęściej od pierwszego wpisu profesjonalne na własnej domenie, własnej platformie z umiejętnościami doskonałego fotografa  lub w ogóle z ręką fotografa w roli głównej. Fajne jest to, że poprzeczka podnoszona jest wysoko ale zarazem smutne, że od początku widać, że taki blog powstaje  z założenia, że będzie się na nim zarabiać. Zaczyna mi brakować blogów pisanych z potrzeby serca. Nie chce zostać odebrana jako hipokrytka wszak sama zarabiam na blogowaniu ale to przyszło z czasem i zaskoczyło nawet mnie samą, ponieważ moim celem nie było pisanie bloga dla kasy a dla potrzeby serca i dzielenia się tym, co mam do powiedzenia. Głównym powodem był fakt, że wszyscy nasi bliscy są bardzo daleko i blog jest miejscem gdzie dziadkowie czy ciocie mogą zaglądać i widzą jak te moje kinderki rosną, jak spędzamy czas, taka nasza zwykła codzienność w sieci pokazana. Fajnie, że z czasem zaczęło się podobać ludziom to co  czytają i widzą na zdjęciach. Miłym zaskoczeniem były pierwsze oferty od firm czy agencji PR. Bo niby dlaczego nie??? Skoro fotografuje moje dzieci biegające po lesie czy skaczące na placu zabaw, to dlaczego nie mogły by być ubrane w taką czy nie inną markę ubrań czy butów. Skoro lubię ciekawe zabawki, wpływające na rozwój moich dzieci, poszerzające horyzont wiedzy i myślenia czy po prostu fajne i ładne,  to dlaczego miałabym ich  nie pokazywać za pośrednictwem bloga jeśli spełniają one MOJE normy czy to estetyczne czy edukacyjne.

No i miałam  ja te dylematy co dalej..pisać nie pisać… jak pisać to jak??? Przeć na siłę w wartościowe treści o których tak trąbią blogerzy…być ekspertką od wszystkiego i na wszystkim znać sie najlepiej. Wychowywać i poczuwać jak wychowywać? Pewnie, że czasem i napisze taki „mądry tekst” ale wynika on z potrzeby chwili, zaistniałej sytuacji czy obserwacji. Nie potrafię na zawołanie być ekspertem i wszechwiedzącą. Nade wszystko nie lubię podążać za tłumem…potem czytam te blogi a na każdym to samo….nudne to.

Postanowiłam przede wszystkim być sobą i działać zgodnie ze swoimi sumieniem, potrzebami i wizjami. Przez moment zapomniałam, że to fotografia a nie słowo jest moją największą pasją. To umiejętność fotografowania chce doskonalić, rozwijać. Dlatego będę kontynuować naukę w Akademii fotografii dziecięcej , to jest mój konik to kocham robić. Bez aparatu nie wychodzę z domu. Dlatego nie znajdziecie na blogu wpisów pisanych na siłę, pod tłum czy idących za tłumem. Będę sobą, jeśli poczuje taką potrzebę to będę publikować same zdjęcia z minimalną ilością tekstu, tyle ile wystukają moje palce a serce podpowie i pewnie nie będzie to merytorycznie dobre ale mam to w nosie! to moje miejsce, mój kawałek podłogi i to ja decyduje o tym co tutaj zamieszczę bez nadęcia i wymądrzania.. Was moi kochani przybywa z każdym nowym miesiącem, więc chyba nie jest tak źle z nami  i lubicie tutaj zaglądać 😉 A jeśli poczuje potrzebę bycia „ekspertem” w jakiejś dziedzinie, to nie omieszkam o tym tutaj napisać.

Dziś bije sobie brawo, bo właśnie mija 2 lata mojego blogowania. To gdzie jestem, co osiągnęłam w jakim miejscu się znajduje, zawdzięczam tylko i wyłącznie sobie i swojej ciężkiej pracy oraz miłości do tego co robię. Bo bez pasji nie ma nic…nic na dłużej. Wam dziękuję za te dwa lata!! bez Was, waszych słów, obecności nic by nie miało miejsca. Wybaczcie, że nie świętuję swojej rocznicy big konkursem z 50 nagrodami…..w takie rzeczy się już nie bawię od dawna 🙂 Wolę te małe, szybkie i z jedną fajną nagrodą, która nie ginie w tłumie innych. Śle Wam wszystkim uściski :-* dziękuję, że jesteście bo to od Was czerpie siłę i motywacje.

Nie wiem czy zdołam nadrobić i pokazać co robiliśmy podczas tych 13 dni. Postaram sie by migawki zdjęć pojawiały sie często. W święta trafiła nam kapitalna pogoda więc wykorzystaliśmy ten czas maksymalnie.

13 DNI kinderki.eu

13 DNI kinderki.eu

13 DNI kinderki.eu

DSC_119313 DNI kinderki.eu

13 DNI kinderki.eu

13 DNI kinderki.eu

13 DNI kinderki.eu

13 DNI kinderki.eu

13 DNI kinderki.eu

13 DNI kinderki.eu

13 DNI kinderki.eu

13 DNI kinderki.eu

 

13 DNI kinderki.eu

13 DNI kinderki.eu

13 DNI kinderki.eu

13 DNI kinderki.eu

Outfit Lenki.

Buty Memo

Getry Pocopato

Sukienka Mamatu.pl

Plecak Wooden Story 

Outfit Igorka

Buty Adidas Paradopary.pl 

Spodnie Mamatu.pl

Kamizelka That way 

komin Mouse in A house 

Facebook Comments