Czy fluor w pastach do zębów szkodzi?

Kiedy chodziłam do szkoły podstawowej, systematycznie przeprowadzano fluoryzacje dzieci w szkołach.  Było to 30 lat temu i mam nadzieję, że odchodzi się od tej metody. Moje zęby wcale nie stały się mocniejsze, wręcz przeciwnie, już w szkole podstawowej miałam sporo wypełnień w zębach. Słynne akcje fluoryzowania zębów uczniów szkół podstawowych zaowocowały w Wielkiej Brytanii serią procesów sądowych. Okazało się, że u wielu dzieci doszło do przebarwień szkliwa, zęby stały się łamliwe i chropowate.

Jakże mnie zdziwiło, kiedy nasza pediatra, tutaj w Niemczech zapisała nam wit. D z dodatkiem fluoru. Miałam już wiedzę na temat szkodliwości fluoru ale bardzo chciałam znać zdanie pani doktor: Po co ten fluor??

Tak jak się spodziewałam, odpowiedz była pobieżna i mówiona już w trakcie wypisywania recepty -„fluor wzmacnia kości i zęby” – odpowiedziała. A nie jest szkodliwy ? – zapytałam. Tylko w dużych ilościach – odpowiedziała podając mi rękę i wręczając receptę, dając stanowczo znać, że powinnam już wyjść. W recepcji poprosiłam o receptę na samą witaminę D3.

Co gorsze, za każdym razem, gdy przychodziłam na wizytę kontrolną z dziećmi, a w pierwszym roku życia są one w Niemczech bardzo częste, dostawałam receptę  na wit.D z florem i za każdym razem, musiałam przypominać, że nie podaje dzieciom floru. Co dziwne, Pani doktor nigdy nie skrytykowała mojego wyboru, nigdy nie zapytała mnie – dlaczego?

Myślę, że po prostu znała odpowiedz jak ja ale marketing to marketing. Mój wpis nie ma na celu atakować tych, którzy używają past z fluorem, czy też pozwalają na fluoryzację swoich dzieci. Mój wpis ma uświadomić, włączyć myślenie, pokazać, że mamy wybór i sprawić, byście bardziej zainteresowali się tym tematem. Mamy wybór, decyzja należy do CIEBIE.

Czy fluor jest szkodliwy? KINDERKI.EU

DSC_8847

Niewielu ludzi wie, że fluor tak naprawdę jest trucizną. Często też jest głównym składnikiem leków psychotropowych, a także trutek na insekty.

W każdej encyklopedii znajdziemy informację, że fluor i jego związki (fluorki) są wyjątkowo toksyczne i można się nimi zajmować tylko z największą ostrożnością. Wyraz “trucizna” znajdziemy też na opakowaniu past do zębów (na pudełku, nie na tubce), gdyż na podstawie przepisu z 1997 r. obowiązkowe są etykietki z ostrzeżeniem:
„Jeśli przypadkowo połknie się więcej pasty niż porcja używana do mycia zębów, należy natychmiast zwrócić się o pomoc medyczną lub skontaktować się z ośrodkiem toksykologii”.

Mówi się oficjalnie, że fluor jest bezpieczny, o ile nie przekracza się pewnej ustalonej dawki. Ale jeśli ludzie piją dużo wo­dy z kranu (nawet przegotowanej), często myją zęby pastą z fluorem, to jak mogą być pewni, że wielokrotnie nie przekraczają takiej dawki? Gdyby fluor był potrzebny młodemu organizmowi, znajdowałby się w mleku matki w dużej ilości, tymczasem jest go jedynie 0,01ppm czyli 100x mniej niż wodzie fluorowanej.  Największe niebezpieczeństwo czyha na małe dzieci, gdyż nie potrafią one wypłukać ust po myciu, zdarza się też, że połykają pastę, bo smakuje np. gumą do żucia lub owocami. A uważać trzeba, bo maluchy magazynują w organizmie nawet 50 proc. fluoru, który trafia tam z wodą, jedzeniem itp.

20.07.2012 opublikowano recenzję kilkunastu badań sporządzonych przez naukowców z Uniwersytetu Harvard w magazynie Environmental Health Perspectives na zlecenia NIEHS (Krajowy Instytut Nauk o Zdrowotności Środowiska) , „Dzieci w rejonach, w których fluoryzuje się wodę, mają znacznie niższy iloraz inteligencji od tych, które żyją na obszarach o niskim nasyceniu fluorem”
Komitet Naukowy amerykańskiej Krajowej Rady ds. Badań (NRC) jasno określił dzieci, jako grupę wysokiego ryzyka jeśli chodzi o spożywanie fluoru.  Pamiętajcie, że fluor dostarczany jest do organizmu na różne sposoby, przez różne produkty.

Ekologiczne firmy kosmetyczne nie produkują past do zębów dla dzieci z fluorem. Ale nie oznacza to, że brak floru w paście = próchnica. Fluor został zastąpiony ksylitolem, który ma działanie bakteriobójcze! 

Drodzy rodzice, otwórzmy umysł i czytajmy etykiety. Zwracajmy uwagę jaką żywność kupujemy i środki czystości. Im mniej składników jest wymienionych, tym lepiej 🙂 Tym zdrowiej!!

DSC_8871DSC_8861DSC_8870

DSC_8874

Mycie zębów nie było u nas nigdy problemem. Oswajałam dzieci ze szczoteczką od pierwszego zęba. Przywykły, że zęby myje się rano i wieczór i po czekoladzie też wypada je umyć 🙂 Od początku używamy past bez fluoru. Nasza Pani stomatolog na ostanie wizycie, nie stwierdziła żadnych ubytków. Pochwaliła dzieciaki za zdrowe białe ząbki. Mam swoje ulubione zdrowe pasty a jedną z nich jest Jack N’Jill

Jack N’Jill to firma rodzinna. Powstała w Nowej Zelandii – zielonym kraju, gdzie każdy liczy się ze zdrowiem, przyrodą i bezpieczeństwem.

Skład: Xylitol, Purified Water, Vegetable Glicerin, Silica, Certified Organic Natural Raspberry Flavour, Xanthan Gum, Certified Organic Calendula Officinalis Extract.

Pasty Jack N’Jill są bezpieczne dla dzieci, nic się nie wydarzy nawet gdy zostaną połknięte.  W procesie produkcji zostały wykorzystane najwyższej jakości składniki. Pasta ma konsystencję żelu, jest przezroczysta i nie pieni się.Tubka starcza nam na 3 miesiące. Chroni przed próchnicą dzięki zawartości ksylitol. Ksylitol to poliol, najczęściej pozyskiwany z brzozy. Ma ośmiokrotnie niższy indeks glikemiczny i 40% mniej kalorii niż cukier, jest przetwarzany w organizmie z minimalnym udziałem insuliny. Innymi cechami charakterystycznymi są: zasadowy odczyn, działanie wspomagające ochronę szkliwa zębów, to że może wykazywać działanie wspomagające w walce z pasożytami i drożdżakami. Idealnie nadaje się do wypieków, ma neutralny smak i dużo lepszą rozpuszczalność w wodzie niż cukier. Wykazuje on bardzo dużą skuteczność podczas walki z drożdżakami i pleśniami w przewodzie pokarmowym.

W pastach najgorsze są jest SLS i SLES (Sodium Lauryl Sulfate). To tanie detergenty syntetyczne, stosowane od dawna w przemyśle do odtłuszczania i mycia urządzeń oraz pomieszczeń. W pastach do zębów często się je stosuje bo to tani detergent. Są to prawdopodobnie najbardziej niebezpieczne ze składników stosowanych w pielęgnacji skóry i produktach do pielęgnacji włosów. To związki chemiczne powodujące lepsze pienienie się produktu, do którego są dodawane. Przyczyniają się do powstawania plam, guzków zapalnych i cyst ropnych (w tym prosaków). Szczególnie szkodliwie działają na skórę dzieci, niemowląt oraz na skórę w okolicach narządów płciowych.

Niesamowicie podoba mi się idea biodegradalnej szczoteczki do zębów. Wszak powinniśmy ja wymieniać co 8 tygodni. Jak myślicie, długo rozkłada się zwykła plastikowa szczoteczka? Myślę,że szczoteczki z mojego dzieciństwa nadal leżą na wysypisku. To zdecydowanie zbyt długo. Możemy pomóc naszej matce Ziemi, Twój wybór ma znaczenie. Szczoteczki  Jack N’Jill po odłamaniu główki z włosiem wrzuca się do pojemnika z bio odpadami. Główkę z włosiem do pojemnika z recyklingiem. Zazwyczaj rozkład szczoteczki trwa 90 dni. Fajne, prawa? 🙂 Druga strona medalu jest taka,że szczoteczki wkładamy do buzi. Pozwalasz dziecku wkładać plastik do buzi ? Memlać go, oblizywać i podgryzać? To są własnie takie rzeczy, o których na co dzień nie myślimy. Nie zdajemy sobie sprawy z zagrożeń i niebezpieczeństw.

Czy fluor naprawdę w znacznym stopniu chroni zęby dzieci przed próchnicą? Ekspertyza przeprowadzona na zlecenie Amerykańskiego Instytutu Badań Stomatologicznych wykazała, że właściwie nie ma różnicy między liczbą ubytków w zębach dzieci mieszkających na terenach objętych fluoryzacją i na nieobjętych.

Razem z Ekodrogeria.pl oraz Eco & More Przygotowałam dla Was dwa konkursy. Jeden dla Fanów naszego Facebooka  a drugi dla Fanów naszego Instagramu.

Kinderki.eu Jack & Jill

KONKURS NA Facebooku >>>>> K L I K

kinderki.eu Jack & Jill

KONKURS NA Instagramie >>>>> K L I K

 

Facebook Comments