DOJRZAŁE MACIERZYŃSTWO

Nazywam się Magdalena Kołodziej mam 36 lat – skończone.
Jestem mamą od 4 lat i 3 miesięcy.
Moje macierzyństwo jest dojrzałe, celowo nie używam zwrotu późne.
„Chcesz rozśmieszyć Boga? Opowiedz mu o swoich planach na przyszłość.”

Wszystko się u mnie potoczyło zupełnie inaczej niż zakładałam w swoich planach. Jako młoda dziewczyna – nastolatka wiedziałam , że pragnę mieć dzieci. Uwielbiałam je! Będąc jedynaczką kochałam być blisko małych dzieci. Brakowało mi rodzeństwa. Niemal od początku w swoich marzeniach widziałam dwoje dzieciaków, generalnie bez znaczenia ich płeć była ale wiadomo, że fajnie by było mieć parkę.

Życie jednak pisało swój własny plan dla mnie a macierzyństwo omijało  szerokim łukiem. Dziś wiem i mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Moje pierwsze małżeństwo okazało sie totalną klapą i porażką a człowiek, którego wybrałam na życiowego partnera totalnym nieodpowiedzialnym dupkiem… Zresztą poprzednie związki wcale nie były lepsze…miałam szczęście do facetów z historią i po przejściach, książkę by można było napisać. Tłumaczę te zakręty życiowe drogą poszukiwań. Jednak na tamten czas ubolewałam, że w moim życiu nie pojawiają się dzieci. Przecież tak chciałam, pragnęłam zostać mamą. Moje koleżanki  już dawno odprowadzały dzieci do przedszkola a ja nic… Z czasem odpuściłam wielką chęć zostania mamą na rzecz realizacji zawodowych. Bo skoro nic na siłę, to musiałam mieć coś co mogło odsunąć myśli krążące wokół dzieci. Realizowałam swoje pasje i na tamten moment było mi dobrze. Spełniona, realizująca się, wolna kobieta dobiegająca 30- stki. Żyć nie umierać i tylko wieczory były najgorsze lub kolejne wieści o nowo narodzonych dzieciach wśród rodziny i znajomych. Był nawet moment w którym uzmysłowiłam sobie, że może nie dane jest mi zostać mamą, przecież wiele jest kobiet niepłodnych. Niepłodnych – celowo użyłam tego zwrotu zamiast bezpłodnych, ponieważ w wieku 21 lat byłam na 8 tygodni mamą….ale nie jestem jeszcze albo nadal gotowa na to by o tym pisać.

W całej historii mojego dwuletniego blogowania było kilka wpisów w których poruszałam temat mojego macierzyństwa, tego, że czekam i tego jak wielką szczęściarą jestem mając moje dwa kinderki. Tu pisałam o marzeniach – I have a dreams . Tutaj o tym jak poznałam tatę kinderków 🙂 A ten wpis jest dla mnie najważniejszy – Oni – bo zycie cudem jest. Pisząc ten wpis wylałam morze łez.

Dojrzałe macierzyństwo jest inne, właśnie bardziej dojrzałe, ale nie finansowo tylko emocjonalnie.

Myślę, że nie można ubierać macierzyństwa w liczby jako takie, bo dla jednych to zawsze będzie za wcześnie, bo jeszcze tyle do zrobienia w związku ze stabilizacją. A dla innych zawsze zbyt późno, bo ….. Powodów są tysiące i tyleż sytuacji każdego z nas. Faktem jest, że ci dojrzali rodzice osiągnęli już pewien etap stabilizacji życiowej i finansowej. Nie muszą tak biegać, dorabiać się są zrealizowani pod względem kariery zawodowej.  Mają pewien finansowy komfort. Oczywiście pisze tak ogólnie, wiadomo, że są wyjątki od reguł. Najważniejsze jest chyba jednak to, aby być otwartym na dar życia, jeśli się ono pojawia, nawet nieoczekiwanie i kochać się. Moje licealne koleżanki, nie wszystkie rzecz jasna, mają już wnuki. Ja poszalałam, poprzebierałam i nadal jestem młodą mamą 🙂 Znam wspaniałych młodych i dojrzałych rodziców. Wszystko ma swoje dobre strony a najważniejsze aby dzieci zdrowe były .

Czasem tylko mam obawy jak długo będę istniała w życiu moich dzieci, ale to mobilizuje tylko  żeby trwać w młodości! Dbać o formę żeby pobiegać i pograć w piłkę, poskakać razem, pływać i jeździć na nartach. Każdą chwile razem z nimi doceniam, bo za chwile pójdą do szkoły, wyfruną z domu nawet ostatnio pisałam o tym Tutaj . Ludzie umierają bez względu na wiek, młodzi i starzy. Nie muszę Wam chyba pisać, że dziecko odmładza 🙂

Jednak najważniejsze co chciałam Wam dziś napisać:

Dziewczyny za wcześnie to nie  problem, za późno to nie problem……..ale nigdy to jest problem.

To nie wiek powoduje mądre macierzyństwo.

Dziecko to zawsze radość na każdym etapie życia kobiety.

To naprawdę najfajniejsze, co może się w życiu zdarzyć!

Dziękuję Bogu, że mogę doświadczać cudu bycia mamą dwójki najwspanialszych dzieci na świecie. Moich dzieci.

Jakie jest Wasze zdanie w tej kwestii?  Czy są wśród Was świadome dojrzałe lub świadome bardzo młode mamy? Jak to było u Was?

 

 

Facebook Comments