Kolejna odsłona Dziecka na warsztat.. Tym razem warsztaty historyczny.
Jak trzylatkowi i roczniakowi wytłumaczyć co to jest historia??
Przyznaje się bez bicia , że nie miałam pojęcia jak ugryźć ten warsztat..
No bo co miałam opowiadać Kinderkom  o wojnie ,  powstaniach  , zaborach?
Na erę kamienia łupanego też za mali są…dinozaury owszem ale w bajkach.

Postanowiłam więc opowiedzieć historie o nas.
Kinderek bardzo lubi przeglądać albumy ze zdjęciami , często zadaje pytania a kto to ?a co to ?a gdzie to było? Lub sam opowiada o danym zdjęciu-że pamięta tu był z dziadkiem albo jakieś wspomnienie związane z daną fotografią .
Lubi słuchać opowieści o tym jak był mały , jak się urodził…zawsze wtedy pyta czy oby na pewno on tez pił mleczko z cycusia jak był malutki tak jak Lenusia ))Nie uczę moich dzieci , że znalazłam je w kapuście albo  , że przyniósł je bocian.Mówię prawdę , że mieszkali  9 miesięcy w mamy brzuszku gdzie rośli sobie by się w końcu urodzić. Pewnie , że pyta co znaczy urodzić się….odpowiadam mu wtedy , że gdy w tym brzuszku już sobie urósł był silny  i duży ,  gotowy do wyjścia to  pan doktor rozciął mamie brzuszek i wyciągną ich. Co oczywiście jest prawdą bo miałam dwa cesarskie ciecia.Podnosi mi wtedy koszulkę i muszę pokazać mu ledwo już widoczną bliznę. Ostatnio zaczął zadawać pytania czy  jeszcze jakiś dzidziuś będzie mieszkał w moim brzuszku))) Zgodnie z prawdą odpowiadam mu , że nie  będzie już małego dzidziusia….biorąc pod uwagę etap rozwoju Igorka zasypuje mnie fala pytań- a dlaczego? a po co? a czemu? Masa pytań i drugie tyle odpowiedzi a dalej nieusatysfakcjonowany..czasem mam wrażenie , że specjalnie mnie tak wypytuje i sprawdza moja cierpliwość)))
Oglądając swoje zdjęcia z okresu niemowlęcego mówi-
Mamo nie mogę  w to uwierzyć , że bylem taki mały!!  Czy na pewno to  ja jestem czy Lenusia nasza?

Albumy są dla niego jak książki , które uwielbia. Ma do nich dostęp jak do bajeczek swoich .Cześć zdjęć już mocno wypalcowana zwłaszcza tych , które w albumie się jeszcze nie znalazły. Dlatego tak bardzo się cieszę , że dane mi było odkryć foto-książki Printu.pl . Mam zamiar stworzyć kolejne bo zdjęć u nas przybywa codziennie… nie wyrabiam z wywoływaniem co przy takiej ilość zdjęć wcale nie jest tanie i to układaniem ich w albumach czasochłonne…cześć siedzi schowana wciąż na karcie aparatu…a szkoda tych chwil bo to przecież nasz  życie i nasza historia którą sami piszemy. O naszej już gotowej fotoksiążce możecie poczytać <<<TUTAJ>> Wciąż jest aktywna promocja z wielkim rabatem na fotoksiazki!!! wszystkie szczegóły są w tym wpisie)

printu
Kinderkowa mama w rudościach ))
Małą kinder mama )))
Kinderkowa babcia z kinderkowa mala mamą ))

Kinderka ma na nogach mokasynki marta-made-it

Facebook Comments