HERO-MATKA

Kilka słów tylko. Bo ja nie śpię.

Od kilku wieczorów siedzę nad czystą białą kartką z długopisem w dłoni.

Już od dawna nie pisze w ciągu dnia bo za dużo spraw mnie rozprasza.

Biegające dzieci po domu, sąsiad stukający młotkiem w ścianę i to dziwnie niezsynchronizowanie myśli z ręką.

Myśli kłębią się w głowie a mój mózg nie umie sobie poradzić z przelaniem ich na papier za pomocą ręki.

Trzymam długopis patrze w kartkę i nic… słowa się nie piszą a myśli piętrzą.

Głowa już boli od ich nadmiaru, chce dać im upust i nie potrafię się skupić.

Błędne koło.

A ja che pisać!!! Bo od razu lżej na sercu i głębszy oddech można wziąć czystym powietrzem.

Pamiętnik jest po to…by nie zapomnieć.

Każde moje napisane słowo to prawda niepodważalna, bo ja ze wszystkich sił staram się widzieć i czynić to swoje życie wyjątkowym.

Doceniać. Dostrzegać i nie przechodzić obojętnie.

idealnie u mnie nie jest.

Życie potrafi być tak niepojęte, tak nieprzewidywalne..

Mam problemy, smutki, ryczę w poduszkę, krzyczę, gniewam się…

Często czuje się sama z tym wszystkim na głowie.

Obiadki, brudne gary w zlewozmywaku, pofajdana podłoga w kuchni.

Czas z dziećmi spędzony, spacery , budowle z klocków i kolorowanki.

Sama z dwójką na sanki? Czemu nie… kto jak nie ja?

Lencik w wózku Igi na sankach….pcham i ciągnę.

Taka Hero-matka ze mnie.

Staje na głowie by uśmiech gościł na ich buźkach.

Bo ich uśmiech jest najważniejszy.

Jest tą siłą napędową dla której wstaje rano i dobudzając się kubkiem często zimnej już kawy  planuje dzień.

Dla nich daje radę. Dla nich siłę mam.

Są motywacją , kopniakiem w cztery litery gdy mi źle, a przecież ma prawo być mi źle czasem.

Wiem, doskonale wiem, że to moje życie to taki krzyż, co ja jego ciężaru nie czuję.

Zapominam, że go niosę…dla Nich.

 

HERO-MATKA

 

 

Facebook Comments