Wspominałam na naszym Facebooku , że mieliśmy niedawno gości.

Odwiedziła nas dwójka sympatycznych, kreatywnych młodych ludzi – Patrycja i Karol.

Twórców milusińskich misi  Mana’o Nani .

Spędziliśmy  fajny wieczór na rozmowie.

Pobawiłam się trochę w dziennikarkę i przeprowadziłam mały wywiad dla Was.

 

1. Cieszę się, że mogliśmy poznać się osobiście. Mam nadzieję, że
macie pozytywne wspomnienia z naszego spotkania ?

Bardzo! Byliśmy troszkę zestresowani przed wizytą u Was, ale już w
pierwszych minutach spotkania wiedzieliśmy, że
niepotrzebnie, bo przyjęliście nas tak, jakbyśmy znali się od lat 🙂

 

2. Dużo rozmawialiśmy o historii powstania Choco i Coco, jest bardzo
ciekawa. Jak wygląda Wasz proces twórczy:
od pomysłu do realizacji?

Jak wyprawa na szklaną górę:) Któreś z nas wpada na jakiś pomysł i
jeśli oboje uznamy, że jest dobry, to zaczyna się nieustająca burza
mózgów i przenoszenie pomysłów na papier, co czasem trwa tygodniami.
Jak już projekt jest gotowy i idzie do realizacji, pojawiają się
pierwsze trudności. Czegoś nie da się zrobić, coś jest bardzo drogie,
coś trzeba sprowadzić, coś nie wychodzi takie jakie mało być. Dbamy
obsesyjnie o każdy szczegół, więc zdarzało się, szczególnie na
początku, że połowę uszytych misiów odsyłaliśmy do sprucia, bo nie
spełniały naszych oczekiwań. Teraz jest coraz lepiej, szyją dla nas
tylko bardzo zdolne panie a jedna z nich, pani Ania, robi najlepsze
ogonki na świecie!

 

2a. Skąd czerpaliście inspirację?

Zauważyliśmy, że na rynku nie ma ładnych nakładek na pas
bezpieczeństwa. Na początku to miał być tylko sposób na dodatkowy
zarobek, chcieliśmy wyprodukować trochę nakładek z misiową mordką,
sprzedać je i zamknąć temat. Ale potem pomysł ewoluował –
zrezygnowaliśmy z typowych dla nakładek rzepów i prostokątnego
kształtu. Oboje jesteśmy jak perpetum mobile – jak się w coś
wciągniemy, to nie wiemy kiedy przestać. Więc najpierw szyliśmy
prototypy – bardzo dużo prototypów, a jak już uzyskaliśmy kształt
idealny, poszliśmy dalej i zdecydowaliśmy się na kartonowe opakowanie.
Stworzyliśmy markę Mana’o Nani i tak to się wszystko zaczęło.

 

3. Już niebawem Mikołajki i święta. Czy myślicie o jakiejś świątecznej
wersji misiów?

Tak!Przygotowujemy właśnie misie w świątecznych opakowaniach, będą u
nas dostępne od listopada.

 

4. Podbijacie rynek europejski, misie przyjmowane są z wielkim
entuzjazmem. Na targach w Niemczech zrobiły furorę.
W jakich krajach można już kupić Choco i Coco.

Misie można już kupić w Polsce, Niemczech i Holandii. W drodze jest
właśnie paczka do naszego pierwszego sklepu w Australii.

 

5. Wiem, że macie w planach podbój innych państw. Gdzie tym razem
misie będą podbijać rynek ?

Na początku listopada wyjeżdżamy na dwa tygodnie do Szwecji i Danii.
Tam będziemy prezentować misia w wybranych sklepach, może nawiążemy
jakąś współpracę z lokalnymi mediami.

 

6. Jakie są dalsze plany na przyszłość ? Czy Choco i Coco doczeka się
„młodszego rodzeństwa”?

Mamy nadzieję, że jak najszybciej 🙂 Planujemy linię Newborn – dla
niemowlaków, a także strasznego ale uroczego misia Grizzly – dla
starszych dzieci, choć mamy już też na niego zamówienia od dorosłych.
Będą też kolejne misie, np. miś Hipster z wąsem i w spodenkach, a
także tajemniczy przyjaciel misia, o którym powiemy więcej wkrótce.
Ale przytulanki to nie wszystko – powoli wchodzimy w papierowe gadżety
i dekoracje do pokoików dziecięcych. Jeszcze przed grudniem startujemy
też z działem Mana’o Nani Mobile, w którym pojawią się tapetki
animowane na tablety i telefony, a w przyszłości pewnie też gry i
aplikacje.

 

7.Strona internetowa, która już niebawem wystartuje i profil na
Facebooku noszą nazwę  Mana’o Nani.
Skąd taka nazwa i co ona oznacza?

Mana’o Nani to po hawajsku „piękne sny”, „piękne pomysły”.
Sprawdzaliśmy wszystkie języki świata, szukaliśmy nazwy,
która nie tylko opowie o tym, co robimy, ale też będzie fajnie
brzmiała i tak udało nam się znaleźć „Mana’o Nani”.

 

8.Dziękuję Wam za rozmowę i do zobaczenia ponownie )

Bardzo dziękujemy i trzymamy za słowo!

 

DSC_1726

DSC_1727

DSC_1733

DSC_1734

DSC_1751

DSC_1754

DSC_1758

 

Coco & Choco jest do tulenia , do zabawy do zabrania wszędzie.

Świetny jako osłona na pasy w samochodzie, umili sen podczas podróży.

Dzięki 3 magnesom ( w łapkach i w brzuszku) przyczepia się do każdej metalowej powierzchni.

Kompan zabawy i podroży.

Mleczny i biszkoptowy miś to takie misiaki słodziaki, puchate mięciutkie takie co to chcesz tulić.

Dzięki swoim gabarytom w każdej torbie i w każdym plecaczku znajdzie się  miejsce dla nich.

 

1017748_10204906888222791_4787167924727570835_n

1526981_10204906895902983_3776571255061216873_n

1656360_10204906884022686_6299577792355074947_n

10622858_10204906893342919_8073809263600476263_n

 

                                                                                                                                                                                                                                                                              KONKURS

Mam dla Was konkurs gdzie do wygrania są dwa misie – jeden Coco I jeden Choco  .

By je zdobyć wystarczy :

1. polubić profil miśków  Mana’o Nani

2. polubić organizatora 🙂 Kinderki.eu 

3. polubić ten wpis.

4. udostępnić plakat konkursowy (plakat jest TUTAJ )

5. zaprosić do zabawy znajomych przez otagowanie ich pod plakatem konkursowym na Facebooku.

6. Napisać w komentarzu , którego słodziaka wybierasz.

7. Uwaga!!!!! Wysyłka wygranych misiów nastąpi 14 listopada. Misie jadą podbijać rynek w Danii 🙂

 

plakat 3

 

                                                        WYNIKI KONKURSU

 

1. Dominika Targosz Wybieram CHOCO

2. Greta Kamińska Wybieram białego Coco:)

Proszę o kontakt w ciągu 3 dni. Po tym czasie nagroda powędruje do nowo wybranej osoby.

 

 

Facebook Comments