Koniec zimy.
Mroźny luty.

Ona po przejściach,rozczarowana miłością ,zraniona i nie ufna.
Pragnąca jednak  być ważną dla kogoś,kochaną.
Chciała mieć rodzinę,dzieci ,szczęśliwy dom.
Straciła nadzieje.
Wiosen jej przybywało …..

On wolny.Bez zobowiązań.
Samotny na obczyźnie.
Rozrywką było chodzenie do pracy i wieczorny drink dla relaxu przed telewizorem.
Nie miał szczęścia do kobiet albo trafiał na na same idiotki.
Marzył o rodzinie,dzieciach,szczęśliwym domu.
Właściwie to tracił już nadzieję,że marzenie się spełni.
Wiosen mu przybywało..

Ona pochłonięta pracą…wpadła w wir pracoholizmu.
Przecież musi coś w życiu robić mieć cel…
Okłamuje siebie samą ,że praca da jej pełnie satysfakcji.
Będzie się realizować zawodowo.
Przecież kocha to co robi..

On pracujący ponad normę.
Zle mu się wraca do pustego domu.
Do czterech ścian w których odbija się tylko jego oddech.
Nie ma do kogo ust otworzyć
Telefon zastępuje człowieka by nie zgłupieć w samotni..

Oboje chcą coś zmienić,nie tracić czasu.
Znajomi opowiadają jak poznali  miłość w internecie.
Miłości z internetu….
Bzdura jakaś,to niemożliwe.
Pełno tam przecież oszustów,zboczeńców,erotomanów.
Ludzi szukających przygód na jedna noc..
A oni chcieli się zwyczajnie zakochać,stworzyć dom,mieć dzieci.

Marzec.
Pierwsze oznaki wiosny.

Ona zaryzykowała.
Portal randkowy to jej sposób na wolne wieczory.
Faktycznie banda debili…
Erotomanów i zboczeńców.
Dostaje maile od Panów co to już samym jej zdjęciu się zakochali.
Ledwo się przedstawili a już o rozmiar stanika pytają…
Aż dziw bierze,że tacy przystojniacy są samotni,wolni i szukający prawdziwej miłości))
Ona nie odpisuje.
Nie wdaje się w dyskusje o  niby miłości od pierwszego wejrzenia.
Traci nadzieje .

On zaryzykował.
Portal randkowy to jego sposób na wolne wieczory.
Faktycznie banda idiotek.
Sfrustrowanych  mężatek udające panienki bądź rozwódki.
Szukające przygody i odskoczni od nudnego małżeństwa i skapciałego męża.
Powklejała jedna z druga fotki z czasowy swojej  świetności.
Pierwsze piszą zaczepki ..co za czasy….kobieta podrywa faceta i to tak śmiało.
Ledwo się przedstawiła a pisze jaki rozmiar stanika nosi…
On nie odpisuje.
Nie wdaje się w dyskusję o niby miłości od pierwszego wejrzenia .
Traci nadzieje.

Nic nie dzieje się bez przyczyny.
Wszystko ma swoją drogę i cel.
Zobaczył ja tam i wiedział,że jest inna.
Ona przeczytała wiadomość od niego i pierwszy raz od dawna odpisała komuś.
Nie nie..nie było tak łatwo….
Odpisała mu,że jest na pewno taki jak wszyscy tam i szkoda jego czasu bo ona nie jest zainteresowana.
Nie poddawał się,ale nie był nachalny,
a może był nieśmiały…
Pisał raz na jakiś czas przypominając o swoim istnieniu.
To go chyba „uratowało”.Nie narzucał się.

Po miesiącu rozmawiali już na skypie.
Po kolejnych dwóch tygodniach spektakli się.
Po czterech miesiącach się jej oświadczył.
Po siedmiu miesiącach wzięli ślub.
Po jedenastu miesiącach urodził się im syn.
Po kolejnych dwóch latach córeczka.

Właśnie mija nasza 4 rocznica poznania się.
Jesteśmy przykładem miłości przez interenet.
A te dwa szkraby są spełnieniem naszych wszystkich marzeń.
Miłość przyszła wiosną.

beau loves
beau loves

Kinderek
Bluza i czapa – Beau Loves
Spodnie –mouse in a house
trampki -h&m
Kinderka
dresik pajac -f&f
Czapa -h&m
Facebook Comments