Miniland pachnie wanilią

Bywają chwile, kiedy zazdroszczę swoim dzieciom czasów w których dorastają. Tego, że wszystko jest dostępne. Pamiętam, gdy byłam małą 8 letnią dziewczynką i marzyłam o lalce bobasie. Były to lata 80 czyli ocet na półkach i kolejki za kawą. Rodzice dostali cynk, że lalki bobasy można kupić w Czechosłowacji. Pojechali. Czy możecie sobie wyobrazić moją radość? Czy można słowami opisać euforię spełniającego się marzenia? Bobas był wymiarów noworodka, miał gumowe ręce i nogi i miękki wypchany brzuch. Pasowały na niego wszystkie niemowlęce ubranka. W tamtych czasach, to był naprawdę prawdziwy rarytas. 

Dziś czasy inne, sklepy z zabawkami dziecięcymi toną w różnorodności cen i wzorów. Bywa, że trudno dokonać właściwego wyboru. Stawiam na jakość, wrażenia wizualne, aspekty edukacyjne i cenę. Staram się unikać plastiku jak mogę. Chcę by zabawki, które wybieram dla Kinderków, oprócz radość z posiadania ich, również uczyły, wnosiły coś ciekawego.  Każda mała dziewczynka marzy o lace, którą można przebierać, czesać, może siedzieć, prostować nogi, kręcić głową. Zabawa w dom to normalny etap rozwojowy, naśladownictwo.

Nasza lala oprócz tego, że jest dziewczynką, co jest mocno podkreślone w jej anatomii, pachnie jeszcze wanilią. Zapach ten jest dla mnie tak przyjemny, że biorę ja często do rąk, by ją powąchać. Mierzy 38 cm wysokości, waży 700 g. Wykonana jest z twardego winylu, lecz bardzo przyjemnego w dotyku. Włosy ma gęste w dotyku bardzo zbliżone do ludzkich. Bez obaw można ja czesać, gdyż włosy są przyszyte!  Produkowana w Hiszpanii pod nazwą Miniland dostępna w Polski sklepie NATULI.PL  >>>>>> TUTAJ 

Są również inne wzory lalek, koniecznie kuknij >>>> TUTAJ 

Miniland pachnie wanilią Miniland pachnie wanilią Miniland pachnie wanilią Miniland pachnie wanilią Miniland pachnie wanilią Miniland pachnie wanilią

Lenka chodzi do niemieckiego przedszkola, różnorodność kulturowa nie jest nam obca. Ciesze się, że moje dzieci bawią się nie tylko z białymi dziećmi. Nie jest dla nich dziwnym człowiek o ciemnej czy czarnej karnacji, skośnych oczach. Tolerancje mają wpajaną od najmłodszych lat.Nasza Yufey (tak ma na imię koleżanka z przedszkola, więc o innym imieniu nawet nie było mowy ) ma szafę pełną ubrań. Na każdą okazję i pogodę jest przygotowana. Wszystkie piękne ubranka dla lalek Miniland, szyje Pani Agnieszka z Przytullale. Zobaczcie jakie piękne zestawy  >>>> TUTAJ 

Pani Agnieszka jest twórcą pięknych szmacianych lal. Z nami mieszka Lisa. Pamiętacie ten wpis ? Dodam, że przyjaźni nie udało się uratować.

Yufey początkowo trzymała swoje ubranka w jednej z trzech kartonowych walizek dostępnych w sklepie Lotaro. Widzę, że naszych map już nie ma ale za to pozostałe wzory są na promocji >>>> KLIK   Wraz z każdym nowym zestawem ubrań dla lalki Miniland, walizka robiła się przyciasna. Koniecznością było wymyślenie czegoś, co pomieści te wszystkie niezbędne fatałaszki. Z pomocą przyszła moja kochana Madzia, która wykonuje różne cudowności z drewna. Kto śledzi nasz Instagram, ten zapewne pamięta nasza drewniana paterę na tort. Mówię, Madziu ratuj! Na co Madzia odpisuje, że nie ma wyjścia , musi być szafa! Powstało takie cudo z mini wieszaczkami i półeczkami. Musicie koniecznie odwiedzić Madzie na Facebooku  i Instagramie , warto doceniać rzeczy zrobione z sercem i własnoręcznie.

Miniland pachnie wanilią Miniland pachnie wanilią DSC_8694 DSC_8695 DSC_8688 DSC_8697 DSC_8698 DSC_8699

Lenka ubrana w spódnice jeansową z najnowszej wiosennej kolekcji oraz bluzkę z poprzedniej kolekcji  Mouse in A house w kolejnych wpisach pokaże Wam więcej ubrań z najnowszej kolekcji 🙂 Z każdym sezonem zaskakują co raz bardziej. Jakosc, forma, pomysł, wygoda na 100^ gwarantowana. Od 3 lat jestem wierna tej marce i jeszcze nigdy mnie nie zawiedli .

Kocyk Effii

Facebook Comments