Przepraszam Cię synku,że nie uwierzyłam w Ciebie.
Nie zaufałam Twoim słowom i zapewnieniom .
Przekonywałeś mnie , że dasz radę , wytrzymasz…a ja upierałam się przy swojej decyzji.
A to Ty miałeś rację.
Przepraszam , że zwątpiłam w Ciebie , bo Ty jesteś już dużym chłopcem i potrafisz podejmować swoje pierwsze „męskie” decyzje.
Muszę się przyzwyczaić do tego , że dorastasz.
Nie uwierzyłam w Ciebie tak samo jak wtedy gdy powiedziałeś , że  nie chcesz już pieluchy na noc a ja 100 razy pytałam Ciebie – czy oby na pewno?
Ty zapewniałeś mnie , że nie chcesz jej i koniec pieluch.
Nie spałam pól nocy bo co chwilę chodziłam sprawdza czy masz sucho.. i sucho było w łóżeczku.
Jedynie nad ranem przebudziła Cię mała wpadka. Przydreptałeś do mnie mówiąc , że zapomniało Ci się troszkę.Przebraliśmy  piżamkę i od tej pory budzę Cię raz w nocy na siku i mamy sucho.
Ostatnio nawet sam zacząłeś się budzić czując ,że to czas na potrzebę.
Jesteśmy odpieluchowani.
Nie wiem co mnie naszło w dzień wyjazdu na urlop by ubrać Ci te pielucho-majtki.
Przecież zapewniałeś mnie,że nie trzeba ,że będziesz wołał gdy zechce Ci się siku.
Upierałam się.
Chyba przerażało mnie to 800 km i noc.
Niechętnie ale pozwoliłeś mi je ubrać choć wiedziałam , że jesteś od nich całkowicie odzwyczajony i ewidentnie Ci przeszkadzały.
Po 3 h jazdy oznajmiłeś, że chcesz siku.Zjechaliśmy na najbliższy parking co na autostradzie wcale nie bywa takie hop – siup i jakieś 15 min. to trwało
Byłam spokojna bo wiedziałam ,że masz pieluchę w razie wpadki..
Ale wpadki nie było!!! Pielucha była sucha!!!
Myślę sobie,że jak zaśniesz to ta pielucha na pewno się przyda.
Jakież było moje zdziwienie gdy po kolejnych 5 h dojechaliśmy na miejsce a Ty przebudziłeś się i ze stoickim spokojem powiedziałeś -oo nareszcie dojechaliśmy !! To teraz ściąg mi tą pieluchę bo mi niewygodnie i chce mi się siku.
Patrzyłam na Ciebie synku z pełnym podziwem mówiąc – to nie zrobiłeś do pieluchy siku ani razu ??
A Ty odpowiedziałeś  spokojnie – no przecież mówiłem Ci mamo , że nie potrzebuje pieluchy i będę wołał, że chce siku to nie uwierzyłaś .
Przepraszam synku .
Postaram się już nie być taka wszechwiedząca – mądralińska.
Obiecuję Ci bardziej ufać synku mój i słuchać co do mnie mówisz.

Dzieci są mądre.
Czasem mądrzejsze od nas samych.
Nie ograniczajmy ich rozwoju i nie powstrzymujmy  go na siłę tylko dlatego,że coś nam się wydaje, że wiemy lepiej.
Zaufaj swojemu dziecku matko.

 

Facebook Comments