2

 

Jestem mamą gadżeciarą.

Do wielu zakupów zupełnie nie trzeba mnie namawiać, zobaczę coś co mnie zachwyci i już mam oczy jak dwie piątki .

Lubię te wszystkie „czary”, które rynek dziecięcy nam oferuje.

To wynika chyba z tego, że „za moich czasów” nie było takich cudeniek.

Tak tak moi mili, Kinder mama to cudowny rocznik 78 🙂

Kto z tamtych lat, to wie jakim rarytasem był banan.

Nie wspomnę już o pierwszej Barbie i Kenie przywiezionym przez tatę z RFN- u.

To dopiero był hit.

Nikt w klasie nie miał. Koleżanki przychodziły do mnie na korytarz blokowy, by się choć chwilę pobawić.

Taka moda była.. zabawa na korytarzu była jednym z ulubionych zajęć, spędziłam tam połowę dzieciństwa.

Klatka schodowa dawała tyle możliwości – był sklep i zabawa w dom.

Wystarczyły dwa koce i już był FUN .

Mieć katalog Burdy lub Otto i możliwość oglądania tych wszystkich pięknych zabawek.

Wycinałam te, które najbardziej mi się podobały i wklejałam do zeszytu.

Lego, auto dla Barbie, Lala bobas, która sama sika i mleko pije, to  niektóre z zabawek osiągalnych tylko w Pewexach i zagranicą.

Kolekcjonowałam obrazki z gum Turbo i Donald, miałam całkiem ładną kolekcję.

Czy są jeszcze gumy do żucia o tych smakach z dzieciństwa?

A kto z was zbierał puszki po „amerykańskich ” napojach ? Ha całą meblościankę miałam zastawioną nimi.

Na ścianie całego mojego pokoju wisiały plakaty Roxette, do teraz lubię ten zespół i często wracam do ich utworów.

To były czasy.

Zazdroszczę moim dzieciom, że mają dostęp do fajnych zabawek, „moje czasy” też miały swój urok, patrząc na nie z perspektywy upływających lat .

Robię to co lubię czyli bloguję, moje oczy mogą się nacieszyć fajnymi gadżetami, zabawkami, ubrankami.

Nie będę was oszukiwać, że wszystko co pokazuje jest kupione przez nas, bo tak nie jest.

Blog, dzięki mojej ciężkiej pracy ma taki status w sieci a nie inny, więc często nawiązujemy współpracę z firmami dziecięcymi.

Staram się zawsze pamiętać o Was,moi kochani czytelnicy.

Tym razem również nie zapomniałam.

Kto śledzi nasze profile na Instagramie  i Facebooku  to widział jaką wielką frajdę mamy z użytkowania Dream Lites .

Co to właściwie jest pytacie?

A to jest jeden z lepszych gadżetów jakie miałam w rękach.

To poduszka, przytulanka, projektor i odstraszacz nocnych duchów w jednym.

Każdy wieczór to początek zabawy.

Zaczęliśmy o godzinę szybciej kąpać Kinderki by mieli jeszcze czas na wieczorne liczenie gwiazd.

 

10451698_10204805349444385_3810503298362714483_n

10553623_10204805417566088_4375282218790369938_n

DSC_1664

DSC_1654

DSC_1657

DSC_1659

DSC_1664

Filmik z oficjalnej strony Dream lites

 

 

Nasze filmiki

 

 

 

 

CECHY:

* Każdy Pillow Pets  zasilany jest bateriami lub usb z adapterem.

* Projektor w każdym zwierzaku wyświetla gwiazdy i księżyc oraz pyszczek ulubionego zwierzaka.

* Świeci w trzech kolorach- zielonym, niebieskim i bursztynowym lub jako miks tych kolorów.

* Prosta obsługa za pomocą jednego przycisku.

*  Automatyczne wyłączenie po 20 minutach.

* Przyjemny w dotyku i lekki.

 

10153157_10204805408205854_7606519606204418822_n

DSC_1822

DSC_1823

DSC_1825

logo (RGB)

HGF

Zasady konkursu:

1. Miło jak lubicie profil sponsora nagrody i organizatora, wiec siup i lubimy PRZYGODA I KINDERKI.EU 

2. Udostępniamy publicznie plakat na swoim profilu (plakat jest tutaj) i polub ten wpis ( lubię to )

3. w komentarzu piszemy, którego dream lites chcesz wygrać .

4. trzymamy kciuki i dobrze się bawimy)) Fajnie jak do zabawy zaprosicie swoich znajomych ale nie jest to warunkiem udziału .
28 29 30

 

To zawsze jest ciężki wybór. Chciało by się wielu obdarować jak nie wszystkich!! Nagroda tylko jedna.

pocieszające jest to,że następny konkurs już  za paręnaście godzin 🙂 Obserwujcie blog i nasz Facebook 

Dowolnego #dreamlites wygrywa Eve Kowalczyk .

Serdeczne gratulacje, proszę o kontakt do 7 dni.

Facebook Comments