blog fotoksiązka

Gdy Kinderek był malutki aparatu nie wypuszczałam z rąk.
Robiłam zdjęcia każdej ważnej chwil..
Pierwszy uśmiech , pierwsze świadome wpatrywanie się w mamusie , pierwsze słowa pierwszy siad , pierwszy krok….Tych chwil jest cała masa tak jak i zdjęć jest cała masa.
Trudno było podejmować decyzje , które z nich wywołać bo przecież wszystkie były ważne..
Tyle pięknych  momentów…chcę je wszystkie pokazać dzieciom gdy dorosną a i sama chętnie chcę wracać do tych chwil.
Nim Kinderek skończył pierwszy rok życia w naszym dorobku rodzinnym były 3 wielkie albumy pełne zdjęć.
Dbałam o to by zdjęcia były poukładane tematycznie , zgodnie z czasem i wydarzeniami.
Fotografia to moja pasja,a odkąd mam dzieci szlifuje ją każdego dnia wszak wiadomo , że uchwycić na fotografii brykające , skaczące dziecko nie jest łatwą rzeczą ale uczę się .
Zdjęć przybywało a czasu co raz mniej było , zwłaszcza po narodzinach Kinderki.
Do teraz czeka mnie segregacja całego pudełka zdjęć , które wywołałam ale brakło czasu na chronologiczne ułożenie ich w albumach. Dodam,ze jest ich około 700!
Każde ważne i niosące opowieść o życiu małego człowieczka.
Obiecuje sobie , że się tym zajmę ale jakoś ciągle brakuje mi na to czasu..a gdy już mam chwilkę zapominam o tym i tak w kółko.
Do tego wszystkiego dochodzą zdjęcia  zapisane na przenośnym dysku , które czekają na wywołanie.
Wstyd się przyznać ale Kinderka nie ma ani  jednego albumu….Zdjęć ogromom ale część  nie poukładana a druga część wciąż na zewnętrznym   dysku czeka na swój czas.
Na szczęście z pomocą przyszła Kasia z firmy Printu.

Zaproponowała nam stworzenie własnej foto-książki. Po krótkiej instrukcji ze strony Kasi  wzięłam się za wybór zdjęć.
O tym jak tworzyłam naszą  foto-książkę oraz instrukcja dla was znajduje się   W TYM WPISIE

blog fotoksiazka Printu

Dziś trzymam nasza foto-książkę w dłoniach i nadziwić się nie mogę jaka jest piękna.
Wykonanie , jakość estetyka ogólna- wszystko to na najwyższym poziomie.
Ma jednak jeszcze  coś bardzo cennego ….zrobiłam ją sama…..od okładki po każdą stronę i wybór zdjęcia i cytatów.
To lepsze jak tworzenie albumu ze zdjęć.
Stworzenie jej zajęło mi jeden wieczór. Nie czekałam na wywołanie zdjęć , nie traciłam czasu na układanie ich w albumie. Po kilku dniach od złożenia zamówienia przyszła i zachwyciła wszystkich.
Sięgam po nią każdego dnia i podziwiam , wspominam , uśmiecham się do siebie i wzruszam.
Kinderek bardzo lubi książeczki oglądać i czytać z mamą , więc nie zdziwiło mnie , że sięga i po foto-książkę Printu. Bacznie ogląda każdą z 40 stron i patrzę z radością na niego jak dużą ma radość widząc swój torcik urodzinowy czy zabawy na placu zabaw czy ukochaną siostrę swoją.
Koniec wywoływania zdjęć!. Znalazłam swoja alternatywę na brak czasu by tworzyć albumy ze zdjęciami moich dzieci.
Foto-książka jest też kapitalnym  pomysłem by obdarować nią bliskich..nawet tak bez okazji.
Moi rodzice byli tak zachwyceni foto-książką Printu , że na zajączka wielkanocnego zamówiłam im ich własną..teraz dziadkowie wnuki mają zawsze pod ręką )) A ja planuję stworzyć kolejne foto-książki bo zdjęć wciąż przybywa do galerii a zaległe czekają na światło dzienne.  Mam już nawet pomysł a efektem  pochwale się wam na pewno.

blog fotoksiazka Printu

Mam też coś znów dla was  bo ja o Was staram się zawsze pamiętać.
Razem z Printu przygotowałyśmy specjalny rabat w wysokości 50 złotych na wydrukowanie Twojej osobistej foto-książki Printu .
Rabat jest  tylko dla czytelników Kinderkowego bloga.
Wystarczy  podać adres mailowy na który zostanie przysłany kupon  o wartości 50 zł.
A co najlepsze z tego rabatu możesz skorzystać jeśli posiadasz kilka adresów mailowy np Twój , męża, brata ,  mamy , siostry..pamiętaj jedynie , że promocja nie sumuje się- jeden adres to jeden kupon w wysokości 50 zł.

KLIKNIJ       http://printu.pl/lp/kinderki

Zostań fanem i śledź na bieżąco info o promocjach i nowościach

Facebook Comments